Home » Aktualności » Po sesji nadzwyczajnej…

Dzisiejsza, zwołana w wielkim pośpiechu przez kilku radnych, sesja nadzwyczajna, zaczęła się od oświadczenia radnej Pacochy, że rezygnuje z diety. Powodów nie podała, miała to zrobić później, ale nie było już okazji. Następnie wystąpił radny Szymański, który powołując się na szereg przepisów i wyroków Sądu Administracyjnego podważył ważność tej sesji. Z tego co mówił wynikało bowiem, że prawo zgłaszania uchwał budżetowych ma wyłącznie wójt. Nie chciał tego przyjąć do wiadomości przewodniczący rady, który rzucił krótko „Tu nie jest sąd”, a radny Karpeta dodał w stronę Szymańskiego: „Proszę nie wnosić zamieszania”. Chwilę później o głos poprosił wójt, któy chciał przeczytać pismo, które skierował dziś do przewodniczącego rady, dotyczące dzisiejszej sesji. Przewodniczący nie udzielił mu jednak głosu. Ostrzegł też będącą na sali mieszkankę Janowic, panią Śliwkę, że jeśli jeszcze raz zabierze głos nieproszona, osobiście wezwie policję, grożąc przy tym konsekwencjami w postaci grzywny. Próbował też przejść do uchwał, na co radna Pinkiewicz zaczęła protestować, że radni nie otrzymali żadnych dokumentów przed sesją dotyczących tych uchwał. Przewodniczący zignorował to i przeszedł do punktu pierwszego – odczytał stanowisko Rady Gminy Janowiec w sprawie działań p.o. wójta gminy. Do autorstwa pisma nie przyznało się 7 radnych, którzy protestowali, bo pismo było sprzeczne z ich punktem widzenia. W piśmie tym zawarta była krytyka działań personalnych wójta, który „próbuje obalić filary janowieckiego samorządu” (chodził o przesunięcie sekretarza Lewandowskiego na stanowisko informatyka oraz zwolnienie dyrektorki GOPS-u).  Głos zabrała radna Kęczkowska, która ujęła się za zwolnioną kierownik GOPS-u. I wtedy bardzo ważną rzecz powiedziała radna Pacocha, że to co się dzieje,  te przepychanki i impas, to wina wszystkich radnych, bo nie potrafią się porozumieć dla dobra mieszkańców, za co dostała brawa z sali.

IMG_4504

Głos zabrał nastepnie Jan Gędek, który przytoczył historię mającą uświadomić radnym i publiczności jak wyglądało zatrudnianie kierowników w czasach wójta Koconia. Powiedział, że gdy parę lat temu ogłoszono konkurs na dyrektora GOK-u, zgłosiło się 7 osób, z czego 5 spełniało wymogi formalne (wyższe wykształcenie, koncepcja rozwoju kutury w gminie, doświadczenie w animowaniu kultury itp.). Komisja przesłuchała kandydatów i wyłoniła jedną osobę, która otrzymała umowę na czas określony, a dokładniej na 5 dni. Gdy umowa wygasła wójt nie przedłużył jej i zatrudnił obecnego dyr GOK-u jako p.o. na czas nieokreślony, choć jest to niezgodne z zasadami, aby ktokolwiek będący p.o. miał umowę na czas NIEOKREŚLONY. Podkreślił, że pan Tęcza do konkursu nie przystapił, bo nie spełniał wymagań formalnych. Za to w krótkim czasie zatrudnił siostrę pana wójta – najpewniej jako wyraz wdzięczności.

Do tej wypowiedzi odniósł się radny Szewczyk, który przypomniał jak to w czasie swojej pierwszej kadencji wójt Kocoń zwolnił długą listę osób bez merytorycznych zarzutów i że radni, którzy są na sali sami brali w tym udział (np. w odwołaniu Sekretarza).  Dziś udają zgorszenie takimi praktykami, choć są one prowadzone na dużo mniejszą skalę niż wcześniej (Gędek zwolnił jedną osobę, a drugą przesunął na stanowisku, nie zwolnił).

Po tych wystąpieniach przewodniczący rady próbował przejść do głosowania nad uchwałami w sprawie zmian w budżecie na 2014 r. oraz w sprawie zmiany długoterminowej prognozy. Część radnych próbowało go przekonać, że sesja jest bezprawna, bo składanie uchwał budżetowych to kompetencja wójta i głosowanie odbędzie się bez ich udziału. Radny Ambryszewski przekonywał więc zebranych, że z jego wiedzy wynika, iż skoro wójt nie wycofał uchwały, to można nad nią procedować. Nie zgodziła sięz nim radna Pinkiewicz zarzucając, że naraził gminę na straty zwołując w pośpiechu sesję nadzwyczajną i nie przygotowując na nią stosownych dokumentów.

Widząc, że część radnych nie zamierza uznać sesji za ważnej, kilku radnych, w tym radna Kęczkowska i radny Nowak, zaczęło prosić wójta aby pozwolił głosować nad tą uchwałą. Wójt tłumaczył jednak, że z powodu tygodnia zwłoki, który powstał na skutek odrzucenia uchwały przez tych samych radnych w poniedziałek, nie uda się już dotrzymać terminów, które obowiązują w przypadku tych inwestycji. Poprosił też o głos Macieja Goławskiego, który odpowiada w UG za inwestycje. Goławski potwierdził, że jest już za późno, aby udało się w terminie do 28.02 zgłosić komplete wnioski, bo potrzeba czasu aby zebrać oferty projektantów, zrobić przetargi itp. Radni, którzy w poniedziałek z taką łatwością odrzucili zmiany w tegorocznym budżecie, które przewidywały kilka istotnych inwestycji, teraz najwyraźniej przestraszyli się konsekwencji i przeszli do tonu błagalnego. Na nic się to nie zdało, bo jest już za późno, aby dofinansować planowane inwestycje. Wójt i Maciej Goławski poinformowali jednak zebranych, że jest szansa na pozyskanie tych środków w kolejnym rozdaniu (marzec/kwiecień), prosili jednak aby radni tym razem nie robili niczego pochopnie i ne odrzucali uchwał „za karę”, tak jak to się stało w poniedziałek, kiedy 7 radnych z tzw. 8-ki odrzuciło ważną uchwałę dotyczącą zmian w budżecie w rewanżu za to, że pozostali radni nie przyjęli wniosku radnego Nowaka o wycięcie z budżetu 75 tys. zł (że było to w rewanżu – przyznała głośno radna Pacocha).

W tej przygnębiającej sytuacji pocieszenie dla siebie znalazł radny Fijoł, który stwierdził, że w sumie dobrze się stało, bo przecież gmina ma spore zadłużenie i nie stać jej na nowe inwestycje. Chwilę później jednak głosował za uchwałą o zmianach w budżecie, które inwestycje uruchomiały, nie wiadomo więc jak traktować jego wcześniejszą wypowiedź. Głosowano, bo tak ostatecznie zdecydował przewodniczący, choć za było tylko 6 radnych, a pozostałych 9 nie wzięło wcale udziału w głosowaniu. Nie przeszkodziło to przewodniczącemu ogłosić: „stwierdzam, że uchwała uzyskała poparcie rady”.

Na czym stanęło w sprawach inwestycji dla naszej gminy? Wójt obiecał w najbliższych dniach zwołać normalną sesję i przedstawić uchwałę budżetową, która uwzględni nowe terminy dla wniosków o dofinansowanie z Zielonego Pierścienia, a radni zadeklarowali dobrą wolę w ich poparciu. Oby tak się właśnie stało.

Materał wideo z sesji: Sesja nadzwyczajna, 21.02.14, czI

Materiał wideo z sesji nadzwyczajnej, cz. 2

IMG_4506

IMG_4508

 I na koniec…

Diety za sesję nadzwyczajną pobrali (podpisali pokwitowanie) radni: Nowak, Kęczkowska, Kiljan i Napora. Pozostali radni w liczbie 10 zrezygnowali z diet. Przewodniczącemu dieta nie przysługuje, gdyż otrzymuje miesięczny ryczałt.

 

 

 

 

One thought on “Po sesji nadzwyczajnej…

  1. Tomasz pisze:

    Nie byłem na sesji, ale jak czytam ta relację to mimo mojego poparcia dla nowego porządku wieje z niej stronniczością – proszę jeśli to możliwe o materiał wideo

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.