Home » Wideo » Jak wójt Kocoń przyjmuje przedstawicieli prasy u siebie

Nasz wójt lubi się chwalić jak wiele działa i planuje działać w kierunku promocji naszej gminy i poprawy jej wizerunku. Tymczasem przytoczona poniżej historia autentyczna dowodzi, że ma mocne trudności z reprezentowaniem naszej gminy na zewnątrz. Kiedy w zimie tego roku odwiedzili go w urzędzie gminy dziennikarze „Gazety Wyborczej”, którzy przygotowywali reportaż, w ich obecności jadł kanapkę, częstując ich ogórkiem kiszonym. No cóż, jest nam zwyczajnie wstyd, bo takie zachowanie nie tylko kompromituje reprezentowanych przez wójta mieszkańców, ale wskazuje na elementarne braki w kulturze osobistej… Zresztą osądźcie sami:

Gmach janowieckiego urzędu gminy wzniesiono z białego, wapiennego kamienia wydobywanego w pobliskich kamieniołomach. Wójt Kocoń przyjmuje nas po południu w swoim gabinecie z kanapką w dłoni. – Może ogórka chociaż? – proponuje grzecznie, wystawiając w naszym kierunku słoik z korniszonami. A za chwilę, gdy słyszy o złośliwości wobec Pinkiewicza, zaczyna wręcz tańczyć: ręce mu chodzą, przestępuje z nogi na nogę, to wstaje, to siada. 
Cały tekst: http://lublin.gazeta.pl/lublin/1,48724,13328184,Gmina_zamyka_gniazdka__Przed_zlodziejem_i_menelami.html?as=1

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.